Benefitowe koszulki dla Rojavy

Blog

 KoszulkaKurdyjki i Kurdowie z wolnościowych kantonów Rojavy (zachodniej Syrii) stawiają opór dżihadystom z państwa islamskiego. Dzielne, wojownicze kobiety walcząc na pierwszej linii frontu oddają życie w walce, próbując za wszelką cenę uniknąć losu seksualnych niewolnic. Ostateczną formą oporu wobec wroga, jaką stosują Kurdyjki, jest samobójstwo. Wolą zginąć niż dać się pojmać - nie chcą żyć za wszelką cenę, bo wiedzą, że nie każda cena jest możliwa do zaakceptowania. Wyzbywszy się strachu i i próżnych sentymentów wykazują się wielkim Duchem. Chcąc wyrazić poparcie dla rzadko spotykanej postawy, w której człowiek wykazuje wielką determinację w dążeniu do swobody bycia, chcemy wyrazić swą solidarność. W związku z powyższym prowadzimy sprzedaż koszulek benefitowych. Zysk będzie przeznaczony na wsparcie wolnych Duchów z Syrii.

Salvete!

Śmierć wolnego Ducha – Arin Mirkan położyła się głębokim cieniem na mym sercu. Bliskie są mi wspaniałe indywidualności takie jak Arin, które dzielnie walczą z presją obyczaju i prawa. Bliski jest mi wolny Duch, który wolności nie wyrzeka się za żadną cenę. Trwa wojna, która wykracza daleko poza horyzont politycznych sporów. Trwa wojna, w której staje się po stronie wolnego Ducha bądź przeciw niemu. Ja i moi przyjaciele wybraliśmy stronę w tej wojnie. Siostry i bracia z miasta Kobane jesteśmy z wami.! W ramach solidarności postanowiliśmy zaprojektować i upowszechniać koszulkę z podobizną dzielnej Arin. Jeśli ktoś jest zainteresowany taką koszulką, to proszę do mnie pisać, podając zarazem rozmiar. Koszt to 30złych (+5złych wysyłka). Zainteresowane osoby prosimy o kontakt: sathaniell@gmail.com

W imię solidarności z wszystkimi wolnymi Duchami. Arin Mirkan Oi!

Pozdrock frater Sathaniell
 Tył

Graficznie mega słabe.

Graficznie mega słabe. Cztery różne fonty na jednej grafice... Ech, kiedy ludzie zrozumieją, że nie liczy się tylko i wyłącznie przekaz ale też to jak coś jest zaprezentowane...

Kiepski argument

Logo Sex Pistols składa się z niedopasowanych, nierównej wielkości liter – i co w związku z tym? - słabe logo? Czy pójdziesz jeszcze krok dalej i stwierdzisz, że kapela ze słabym logo musi robić słabą muzykę?-:>
A jeśli ktoś ma różnej długości włosy na głowie – to jest kieska fryzura?-:>
...
Argument stwierdzający, że projekt koszulki jest słaby z powodu różnorodności czcionek jest po prostu kiepski.

Jak większości, umyka Ci

Jak większości, umyka Ci osadzenie przedmiotu analizy w czasie. Sex Pistols i cała pierwsza fala punka wówczas była ultra świeża, pobudzająca, intrygująca samą estetyką. Jej pokłosie było widać we wszystkim - komiks, wzornictwo, teatr, film, muzyka i jej gatunki które wyszły od punku. Logo Sex Pistols stało się ikoną, podobnie jak i ich estetyka, agrafka, ale ikona nie musi oznaczać treści - traci ją. Dziś, jak niektóre inne estetyki, w czasach totalnej dewaluacjii symboli, do czego właśnie ten punk 77 wybitnie się przyczynił, nosząc min. swastyki, sprzaśniała. Podobnie jak estetyka hippiesów, dziś wzbudzająca agresję społeczną nie ze względu na treść, ale właśnie niemodność i przaśność.
Bardzo przepraszam, ale od dzisiejszego ruchu, z takimi możliwościami można i trzeba wymagać więcej. To jest nędza. Nikogo naprawdę nie stać na adaptację nowszych nośników przekazu i informacji tylko dalej te opatrzone t-shirty i vlepy?

Umykające meritum

No cóż - nie chodziło ani o zespół, ani o muzykę, ani o klimat 77. Chodziło po prostu o przykład zastosowania czcionki-:) 'urozmaicona czcionka nie jest mankamentem estetycznym'! To zbite nie zostało.

Duchy? Myślałem, że tam

Duchy? Myślałem, że tam straszą tylko islamiści i PKK.

Ha-ha. Przezabawne.

Ha-ha. Przezabawne. Kojarzenie na poziomie troglodyty, który usłyszawszy słowo popychać nie łączy go z niczym innym poza seksem. Czy poświęcenie może kojarzyć ci się z czymś więcej niż ze święconką wielkanocną? - chyba nie...

przeciez to islamofobia -

przeciez to islamofobia - jestem obuzony

Jak mam zamówić, skoro nie

Jak mam zamówić, skoro nie wiem ani jakiej firmy, nie ma sizing chart podane, czy bawełna organiczna, czy z domieszką poliestru, slim fit czy regular? Mam dać kase, bo "idea słuszna"? To naciąganie, anarchiści winni mieć wyższe standardy, aniżeli sprzedawcy śmiecia tłuczonego masowo w Chinach. Acha, proszę zwrócić uwagę, że odzieżowi potentaci w rodzaju Cropp wracają z produkcją tutaj, niedługo koszulki sprzedawane przez różne distra okażą się jednymi z niewielu, które swoje produkty wykonują przy użyciu niewolników z Azji.

Priorytety

A klawiatura, na której piszesz spełnia wymogi twojej wolnościowej ortodoksji? Ciekaw jestem, czy potrafisz określić pochodzenie wszystkich rzeczy, z których korzystasz - czy zostały wyprodukowane zgodnie ze standardami, które skłonny jesteś uznać za właściwe? - Nie sądzę, ale kwestia koszulki jest istotna, bo na to akurat zwracasz uwagę - prawda? Jeśli ktoś poprosi ciebie o pomoc, to sądzisz, że należy wpierw zadać mu pytanie: „skąd pochodzi twoje ubranie?” Czy jesteś w stanie w jakiś inny sposób wyrażać swoje radykalne przekonania poza interesowaniem się standardami produkcji?- chyba nie. Warto by było spojrzeć z nieco rozleglejszej perspektywy na to, czym się interesujesz.

Sathaniel, to nie jest

Sathaniel, to nie jest żadna ortodoksja. To są zwyczajne praktyki dotyczące kupowania towaru, w tym wypadku odzieży, przez sieć. Porządny sprzedawca ma w opisie dokładną rozmiarówkę, opis składu materiału z jakiego został wykonany, kraj pochodzenia. To nie są żadne ortodoksje, ale zwykłe wyznaczniki wg których dokonuje się transakcji. Czy wypada być świadomym konsumencko, jak się jest anarchistą, czy to może zostanie zakwalifikowane jako burżuazyjny wymysł, albo zgniłe nawyki kapitalistycznej klasy średniej? Jak chcesz, dla mnie to jest standard, którego niestety cały ten kontrkulturowy polski światek nie spełnia, bo nie żąda od samego siebie więcej - tylko od innych (państwa, świata, gospodarki, rynku, klasy posiadaczy). To inni są winni, a my ostatni sprawiedliwi.
Pal sześć ową, jak nazywasz, ortodoksję. Zapewne te koszulki są na Fruitach czy Gildanach robione, na najtańszych liniach. Czyli zaprojektowane dla robotnika hamerykańskiego, z topornej bawełny, o kształcie kwadratu. Jakby nie było koszulek slim fit, damskich w wytaliowaniem, z miękkiej bawełny. I potem idzie czereda "ubranych alternatywnie", wygladających jak kindermetale z kilka numerów za dużymi koszulkami, oczywiście czarnymi, i z niewidocznymi nadrukami słusznej treści, gubiących się w załamaniach i fałdach ogromnych koszulek.
Po mojemu, to jak się aspiruje do bycia takim alternatywnym, słusznym, empatycznym i działającym, to trzeba wymagać od siebie, nie tylko od innych, więcej. A taki opis towaru, to dla mnie wyłudzenie i nędza.
I tak, staram się sprawdzać skąd pochodzi towar, i jakie standardy przy produkcji są spełniane. Nie dziadowanie, i wygląd jak z lumpa, ale rzeczy wyprodukowane w sposób godny i porządny, trwalszy. Jakość, nie ilość. Minimalizm i długi okres użytkowania.

zrob sobie diy i 15 zl

zrob sobie diy i 15 zl wyslij na kobane i wilk bedzie syty a owca cala.a to pierdolenie o za duzych koszulkach i kindermetalach to juz zakrawa o anarchistycznego jacykowa.

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.