"Dobra policja gwarantem praw obywatelskich i wolności"

Blog

To nie żart. Dziś podczas obchodów święta Policji w Warszawie szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Władysław Stasiak powiedział, że "dobra policja to gwarant praw obywatelskich i wolności". Bez komentarza.

Dlaczego bez komentarza?

Dlaczego bez komentarza? Pogódżcie się w końcu z tym,że nie wszyscy myślą tak jak anarchiści. To takie dziwne do cholery?

Problem tylko w tym, że nie

Problem tylko w tym, że nie musisz być anarchistą, tylko po prostu użyć swojego mózgu, aby zauważyć absurd tej wypowiedzi. Autorka uznała zapewne, że kieruje ją nie koniecznie do anarchistów ale do osób po prostu myślących.

1. Nie ma na świecie jakiejkolwiek jednostki policyjnej która w sposób pozaregulaminowy i pozaustawowy łamała prawa i wolności obywatelskie. To nie jest bynajmniej twierdzenie anarchistyczne, powie ci to każdy teoretyk prawa, karnista czy kryminolog. Stąd właśnie bierze się cały aparat zewnętrznego nadzoru nad jednostkami siłowymi. Im mniejszy nadzór, tym większa patologia. "Gwarantem praw obywatelskich i wolności" jest w tym wypadku własnie nadzór nad policją, niż sama policja.

2. Policja ustawowo i regulaminowo wypełnia polecenia władz. Więc tyle tych praw gwarantuje ile ich gwarantują władze. Tu oczywiście nie-anarchista i anarchista róznią się zapewne w podjeściu, jakie prawa i z czego wynikające powinny być gwarnatowane, ale nawet rozumiejąc je w ograniczonej formie demokracji liberalnej, trudno uznać aby policja rozbijająca np. Marsze równosci robiła to w imię "praw obywatelskich i wolności"...

Powtórze więc, nie trzeba mysleć jak anarchista, wystarczy po prostu mysleć, aby wyłapywać takie absurdy...

nie kumam

tego zdania "Nie ma na świecie jakiejkolwiek jednostki policyjnej która w sposób pozaregulaminowy i pozaustawowy łamała prawa i wolności obywatelskie." Chyba jakiejś negacji tu brakuje.

To zdanie może mieć sens -

To zdanie może mieć sens - tzn. że każdy przejaw łamania praw i wolności obywatelskich przez policję odbywał się w ramach jakiegoś regulaminu i w oparciu o jakąś ustawę.

Jak dobrze wiemy z doświadczenia, każde pobicie przez policjanta jest przecież "konieczną interwencją w obronie nietykalności cielesnej funkcjonariusza".

To zresztą współgra z uwagą Benjamina, jeśli ją dobrze rozumiem: rozwój brutalnego aparatu represji wiąże się z rozszerzaniem podstaw prawnych, na podstawie których operuje - przy zerowej kontroli nad celowością tych działań ze strony społeczeństwa.

Jak ulał to pasuje do brutalizacji policyjnej spod znaku "zero tolerancji" i do postępującego ograniczania swobód obywatelskich pod znakiem "walki z terroryzmem".

A poza tym jest taki tekst

Weltera Benjamina ("W sprawie krytyki przemocy") w którym pisze coś zupełnie innego na temat istoty policji niż Ty, skądinąd bardzo tajemniczy i ciekawy tekst. Wkleję fragment jak znajdę chwilę, bo może to być dobry temat do anarchistycznej dyskusji.

A tu chyba brakuje jakiegoś

A tu chyba brakuje jakiegoś początku zdania :)

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.