Serbia: Aktywiści zwolnieni z aresztu!
Aktualizacja 21 lutego: Jak się właśnie dowiedzieliśmy, dwójka aktywistów aresztowanych za „zakłócanie przebiegu procesu” została wypuszczona po 48 godzinach spędzonych w areszcie w fatalnych warunkach. Obojgu odebrano jednak paszporty i będą musieli się stawiać na dozór policyjny, aż do zakończenia ich sprawy. Według prawników, nie powinno to trwać dłużej, niż 20 dni. Prawdopodobnie otrzymają grzywnę po 500 euro na osobę.
Aktualizacja 21:30: Podczas procesu trzy osoby zostały aresztowane za zakłócenie jego przebiegu, kiedy powiesili na drzwiach sali sądowej transparent z napisem "anarchizm to nie jest terroryzm". Będą postawione zarzuty. Ponieważ osoby nie są z Serbii, jest możliwe ze policja może ich zatrzymać do czasu procesu.
Nieoficjalnie prasa mówi ze będą nowe, bardziej łagodne zarzuty wobec szóstki.
Wyszło także na jaw, ze jeden z zatrzymanych, Iwan Sawicz, był poważnie torturowany w wiezieniu i był przymuszony do podpisania protokołu z przesłuchania.
Po przerwie w procesie, więcej osób dostało się na sale, jednak większość ludzi, nie mogla zobaczyć procesu.
g. 16:25: Sąd zdjął rygor aresztu z oskarżonych. Aktywiści zostaną za półtorej godziny zwolnieni z aresztu i będą dalej odpowiadać z wolnej stopy. Kolejne posiedzenie sądu zostało zaplanowane na 23 marca.
Jak donoszą nasi korespondenci z Belgradu, pod gmachem sądu w Belgradzie, gdzie dziś odbywa się proces 6 anarchosyndykalistów aresztowanymi we wrześniu 2009 roku w Belgradzie pod absurdalnymi zarzutami "terroryzmu międzynarodowego", zebrało się kilkuset protestujących.
Władze przestraszyły się tak dużej liczby protestujących i na salę sądową wpuściły tylko 40 osób - głównie rodziny i dziennikarzy.





