Spotkanie KPiORP we Wrocławiu

Kraj

17 listopada we Wrocławiu odbyło się spotkanie członków Komitetu Pomocy i Obrony Represjonowanych Pracowników - informuje lewica.pl. Poprzednie miało miejsce kilka miesięcy temu.

Na wniosek Jarosława Urbańskiego z OZZ Inicjatywa Pracownicza odbyła się dyskusja nad kształtem i formułą KPiORP. Ustalono, że ruch ten nie będzie formalizowany. Zdaniem uczestników zebrania, powinno zaprosić się do wspólnego działania na rzecz obrony praw pracowniczych także i inne organizacje.

Omawiano dotychczasowe działania. Według opinii zgromadzonych, akcję wymierzoną przeciwko antypracowniczym praktykom firmy Impel trzeba uznać za udaną. Uzgodniono również kontynuowanie działań na rzecz uchwalenia ustawy o pracownikach tymczasowych, będącej wspólnym projektem "Sierpnia 80" i Inicjatywy Pracowniczej, który został złożony w Sejmie w kwietniu tego roku.

No to w końcu jak to jest?

No to w końcu jak to jest? OZZIP jest w KPiORP czy nie, bo się pojawiały głosy na CIA i poza CIA że KPiORP jest martwy i że IP "praktycznie" w nim już go nie ma. Niech ktoś mi wyjaśni, bo się już gubię.

No i gdy zakończyła się kampania wyborcza, PPP/Sierpień znowu sobie przypomniała o istnieniu KPiORP. Dla mnie to jest dowód na to, że nie da się robić jednocześnie partii i ruchu oddolnego, bo to wygląda trochę jak stosunek przerywany. Brakuje konsekwencji w tym wszystkim i wygląda na to jakby się chciało mieć ciastko i zjeść ciastko.

Spotkanie było w tym samym

Spotkanie było w tym samym dniu jak obchody rocznicy smierci "Che" z udziałem ambasadorów Wenezueli i Kuby. Następnym razem, bardzo proszę lokalne grupy ACK, żeby chodziły na takie spotkania i wspierały antyrepresyjną pracę ACK Wenezuela.

Co do KPIORPu, już Xavier mówił, że nie działa podczas kampanii wyborczych, już wiele grup wyszło. Niech ten Urbanski robi jak chce -w IP zawsze było tak, że liderzy decydują o wspólpracy z innymi liderami bez mandatu od wszystkich innych.

raknieborak

Moge sie mylic, ale z tego co sie orietuje to wlasnie Jarek po dyskusji wewnatrz ip pojechal do wroclawia aby przedstawic wszystkie ale co do dotychczasowych przegiec w Kpiorpie i z mandatem. Nikt w ip nie zaprzecza formowanym pretensja przeciw dotychczasowym hierarchicznym praktyka dziejacym sie w Kpiorpie. Pytanie bylo- wyjsc i to rozpieprzyc, czy sprobowac to naprawic? Kazda komisja ip ma autonomie w sprawie uczestniczenia w Kpiorpie. Po za tym de fakto nie bylo juz z czego wychodzic i caly "ruch" budowany jest od nowa po to aby ta struktura sluzyla celom do ktorych zostala powolana. Wybaczcie ale nie jestesmy naiwni w tej relacji! A na bezrybiu i rak ryba; )Czekamy na to kiedy ZSP stworzy w tym temacie realna alternatywe; ) z pozdrowieniami i braterskim usciskiem.

ZSP i KFP juz tworzy

ZSP i KFP juz tworzy alternatywe - widzialam nalepki.

KFP??? Krajowe Forum

KFP??? Krajowe Forum Przedsiębiorczości, czy Kielecka Fabryka Pomp ???

Przepraszam, które komisje

Przepraszam, które komisje IP są w KPiORPie?

Jak KPIORP ma być

Jak KPIORP ma być "niesformalizowany", skoro jest (?) zarejestrowany w sądzie przez Sierpień 80 jako stowarzyszenie.

KPIORP jako porozumienie

KPIORP jako porozumienie jest nieformalne. Tuż obok niejako powstało Stowarzyszenie KPIORP ażeby nikt sie nie dochrzaniał (np Impel, władze miast w których odbywają sie manify). idzie o to ażeby nieformalizować struktur REALNYCH. Mam nadzieje że to czytelne?

Nie, nie jest to czytelne.

Nie, nie jest to czytelne. Skoro Sierpień 80 i PPP zarejestrowały osobno tą samą organizacją, mają nad nią całkowitą kontrolę prawną.

poznan i lodz

poznan i lodz

Jeśli tak, to dlaczego we

Jeśli tak, to dlaczego we wszystkich informacjach jest podawane, że Urbański jest przedstawicielem OZZIP, a nie poszczególnych lokalnych komisji?

XaVier zmień wkońcu płyte

XaVier zmień wkońcu płyte bo to pisanie ciąge o IP to już nawet mnie wkurwia. My sobie w IP poradzimy z własnymi problemami. Napisz może co słychac z ZSP

A o czym mam pisać jak nie

A o czym mam pisać jak nie o IP? O SLD? Zadaję pytania na które chcę uzyskać jasną odpowiedź, ale jej nie mogę uzyskać bez względu na to czy jestem czy nie w IP. I na tym polega podstawowy problem tej organizacji.

Mnie by wsytarczyło, żebyś zamiast się wkurwiać odpowiedział mi na pytanie, które postawiłem: czy OZZIP jest czy nie jest w KPiORP, bo się za chuja dowiedzieć nie mogę, każdy gada co innego w zależności od humoru. Proste pytanie - prosta odpowiedź.

Ależ Xavierusiu! Własnie o

Ależ Xavierusiu! Własnie o to chodzi że sie nie dowiesz!:)To z troski o ciebie! Im mniej wiesz tym krócej będą cie przesłuchiwać - nie wiesz o tym?:)

A tak serio pozwolę sobie powtórzyć pytanie Dominika, bo mnie to intryguje również - co tam w ZSP?

W grudniu będzie zjazd ZSP

W grudniu będzie zjazd ZSP we Wrocławiu. Działamy powoli, ale konsekwentnie (żeby się nie wypalić), ale powoli już przynosi to efekty, choć oczywiście nie tak spektakularne, żeby o tym trąbić na prawo i lewo. Przyjdzie czas to będzie pewnie o tym głośno, ale to robota trudna i długofalowa w poszczególnych zakładach w których mamy ludzi, bądź kontakty, jak sam zresztą wiesz z doświadczenia. Większość roboty dzieje się po cichu, bez fajerwerków. Nuda dla ludzi spragnionych rewolucji już jutro i demonstracji co dwa dni.

Z bardziej wizualnych rzeczy to jest dosłownie przed chwilą postawiliśmy nową stronę ZSP. Powoli ją aktualizujemy i wrzucamy zaległe rzeczy. http://zsp.bzzz.net/

jest czy nie jest z braku

jest czy nie jest z braku odpowiedzi na to pytanie to chyba od dwuch lat spać nie możesz.
KPiORP był potrzebny żeby załatwić kilka spraw i wtedy IP w tym uczestniczył, sprawy zostały załatwione (oprócz jednej z łodzi} i KPiORP umarł śmiercią naturalną i nie było z czego wychodzić. teraz znowu pojawiły się jakieś pomysły na KPiORP więc zrobili spotkanie Jarek Urbański pojechał się rozeznać w sytuacji. przeprowadzając wcześniej z członkami IP dyskusje na ten temat. teraz czekamy na raport ze spotkania i po nowym roku mamy spotkanie gdzie podejmniemy decyzje co dalej.
jak cie ta odpowiedź nie zadowoli to sie do apteki przejdź
i jeszcze raz zajmnijcie się ZSP nie myślcie tak intensywnie o IP bo może to wyjść na szkode ZSP

Nie od dwóch lat, bo

Nie od dwóch lat, bo dopiero parę miesięcy temu pojawiły się głosy że KPiORP jest martwy i IP w zasadzie już go w nim nie ma. Mnie wcale nie dziwi że KPiORP był martwy, bo jedyną w zasadzie siłą sprawczą tam jest Sierpień/PPP i akurat byli zajęci walką o stołki w parlamencie, a nie takimi "pierdołami" jak działalność społeczna. Teraz jest po wyborach i znowu na czymś PPP musi pojechać, zdobywać jakiś kanał dotarcia do nowego narybku itd. Byłem dzień po spotkaniu w siedzibie wrocławskiej KPiORP, na ścianach wisiały portrety Castro i Chaveza, którego zwolennicy, przypomnę, postrzelili tydzień temu naszych towarzyszy w Wenezueli. Ambasador Wenezueli była zresztą tego samego dnia co spotkanie w siedzibie KPiORP z propagandową pogadanką. Nie mówię, że Urbański czy IP to wszystko popierają, ale w jakimś sensie to legitymizują, bo tak mniej więcej wygląda rzeczywistość KPiORP poza Poznaniem. Sami wyciągnijcie z tego wnioski.

Nie mów mi też że mam się nie interesować IP, bo dopóki ten związek odwołuje się do anarchosyndykalizmu, będę się nim interesował, bo to on między innymi tworzy obraz ruchu.

Xavier, ta dyskusja

Xavier, ta dyskusja rzeczywiście nie ma sensu. Jak ludzie się uparli, żeby brnąć w ślepą uliczkę, to im nie pomożesz.

temat zastępczy

ja tam nie mam nic przeciwko temu by i.p. przestało się odwoływać do @narchosyndykalizmu.
bo pewnie chodzi o nazwy, język itp. mnie to już wali przyznam się.
jestem w i.p. za konkretnymi działaniami, za taką a nie inna taktyka i za sygnalizowaniem pewnych problemów, propagowaniem rozwiązań itd. które moga a nie musza byc tak nazywane. to wszystko co chwila weryfikowalne, poddawane dyskusji, analizie i przemianą. nazwy przyznam coraz mniej mnie obchodzą.tyla.

spowiedz @

xsawier nas interesuje czy funkcjonuje czy nie. kpior ostatnio nie funkcjonował . i.p. formalnie nie wystąpiło z kpioru i o tym pisałem już.
po dyskusjach jarek pojechał, proponowalem by jechali tez przedstawiciele opcji za zerwaniem kontaktow podczas naszej dyskusji. dowiemy się jak wszystko pozbiera i to przedstawi, odbędzie się znowuż dyskusja.
pozatym rzeczywiście mamy podjać decyzje na naszym zjeżdzie i tyle na teraz tobie dotego. czy zaspokoiłeś swą ciekawość?
mam propozycje zorganizujmy sobie spowiedz @ każdy może być spowiadającym i spowiednikiem.
bo te jednostronne ciśnienia na to by jedni się spowiadali a inni jak dobrzy czekisci przesłuchiwali śmierdzą hierarchią.

Dlatego napisałem: sami

Dlatego napisałem: sami musicie wyciągnąć wnioski i sami podejmiecie decyzje. Mnie zależy na tym, żeby nie było potem mówione "nie wiedzieliśmy".

To też nie jest tak, że krytyka jest jednostronna. Ze strony niektórych osób z OZZIP poleciało wiele niemiłych słów po powstaniu ZSP, wywierana była presja na osoby w OZZIP sympatyzujące z ZSP itd. Ale ja nie mam zamiaru się za to obrażać, jak nie przymierzając Kaczyński. Uważam że krytyka i dyskusja tworzą kręgosłup demokracji. Ale to nie tylko krytyka, bo część działań konkretnych OZZIP osobiście popierałem. Niestety większość z was każdą krytykę traktuje jak atak.

Myślę że nie

Myślę że nie większość. W IP jest silna grupa która patrzy PPP/S80 na ręce i monitoruje nadużycia z ich strony. Odsyłam cie do współtworzonego przeze mnie dodatku do najnowszego Innego Świata pod nazwą "Zmowa".

Myślę też że gdyby w ruchu było mniej postaw obrażalskich, taktyki "albo z nami albo przeciw nam", więcej otwartości i przekonania w to, że osoba obok mnie stoi za mną murem, to IP nie potrzebny byłby fatalny romans z Zietkiem. Niestety, ważniejsze dla wielu ludzi po dziś dzień jest to że IP ma nazwę taką a nie inną a w statucie nie ma ani słowa o "rewolucji". Żenuła! - jak mawiają Francuzi...

Zgadzam się z Metysem - o wiele bardziej anarchosyndykalistyczne jest oderwanie się od etykietek, nazw, deklaracji ideowych, flag i badzików, na rzecz autentycznej wspólnoty pracowniczej, oddolnej i samorządnej, na przekór politykom i pracodawcom.
Znajdą się chętni?

i.p.

czego niewiedzieliśmy?
xsawier wybacz stary może nie tylko z twej strony nie perfidnie ale ataków na i.p. było sporo.
a środowisku cia to na ręke.
ciekawe że nie przedstawiano wszystkich informacji tyczących się aktywności i.p. szczególnie takich które jak mowisz popierali by niektórzy czy popierają.
zresztą ja się juz przyzwycziłem ze na cia nawet przy tematach się nietyczących bezpośrednio i.p. jest jazda na i.p.
bo inni są poprostu chorzy jak słyszą i.p. tasiemcowe dyskusje w komentarzach ataki na i.p. przez sfrustrowanych gości, ciągłe wymuszanie wlaśnie takich jednostronnych spowiedzi. poprostu robcie coś ludzie i analizujcie swoje działania, okaże się że nic nie jest dokońca czarno białe. krytyke szanuje jeśli ma doczegos prowadzić jako wymiana zdan ,różnych wariantów a nie bo nie. gdybym traktował jak atak wszystko to bym napewno tutaj niedyskutował, ale szpileczki dziecinne coniektórzy to lubią z napinaczy internetowych powbijac. ja rozumiem że to taki sport, to przez łeb trza dac zdarza się mi. co do zsp to na spotkaniu krajówki padł pomysl popisania deklaracji wspołpracy , obopulnego wspierania sie min. z zsp.

Nie wiem czego nie

Nie wiem czego nie wiedzieliście. :-)

Moim celem, czy celem ZSP, wbrew temu się wmawia czasem nie jest "zniszczenie" OZZIP. To prawda nie wszystko nam się tam podoba i to krytykujemy, bo uważam, ze jeśli widzi się, że ktoś ma poplamione spodnie, to się mu to mówi, żeby mógł sobie wyczyścić.

Nie mów, że krytyka jest zupełnie nieuzasadniona, bo sam dobrze wiesz, że jest.

Co do informacji: sami nie zamieszczacie informacji o tym co się dzieje w OZZIP i potem się dziwicie. Sami często zamieszczaliśmy info, jak akurat ktoś wszedł na stronę rozbratu i na coś trafił ciekawego, ale skoro wam na tym nie zależy?

Bardzo mi miło, że taki pomysł padł, choć bez wątpienia miał silną opozycję. ZSP w kazdym razie, jeśli mogę tutaj jakieś deklaracje w imieniu całej grupy pisać, jest otwarte na współpracę z OZZIP. Natomiast nasza taktyka nie przewiduje obecnie wchodzenia do wspólnych komitetów z socjaldemokratami czy wyznawcami Castro, więc jeśli współpraca ma się rozwinąć, to na innej płaszczyźnie niż KPiORP.

długaaa wypowiedż po noszemu blubry

w poplamionych spodniach ide do robotników bo mnie bardziej zrozumieją.
jeszcze zależy czym poplamione, bo keczup można zawsze odebrać jako krew itp. czym jest uzasadniona to dobrze nie wiem. raczej niektóre strzały kulą w płot o tym nie świadczą. dla nas myśle czym innym jest krytyczne wyrażanie swych obaw, przemyśleń a czym innym ataki czy szpileczki, krytyka prewencyjna ktorą niektórzy uprawiaja np. bo komuś sie wydaje że w hiszpani w 1936 r... itd. nawet nie pytajac lub dopiero wtedy kiedy juz padła rzucona mimochodem ocena.
ja zastanawiam czy wtedy rozmawiać czy zabawić się ,skoro i tak nie obchodziło drugiej strony o co loto.
niektórzy mylą pytanie się, dochodzenie do obopulnego rozwiązania z ewidentnym ocenianiem zanim sie powiedziało cokolwiek lub doczepiania jakiejś gęby.
taka choroba internautow w stylu skoro to się odbywalo w takim lokalu to .... chyba zaczne przyznawać takim ludziom poprostu racje, bo gdzie tutaj wlaśnie nie budowanie hierarchii tym razem w dyskusji.
startuje sie wtedy z pewnego poziomu wyższości, nic nie mówie o jakości bo to inna bajka.
ludzie i tak bardziej reagują na inne kwestie w internecie.
o ozzip sa przedewszystkim informacje na stronie zwązku, w biuletynach.
rozbratowa jest stroną strikto środowiska poznańskiego też odwołującą do bardziej szczególowych stron danych inicjatyw itd. tak nie zależy nam na tym ale skoro samemu startuje sie z poziomu centrum informacji anarchistycznej i do tego zajmując się istnieniem i.p. to ja zwracam we wszystkich portalach na rzetelność tak portalu jak autora.
pozatym będąc portalem jakiejś tam opcji czy kierującym się pewnymi założeniami itd. to jest się w pewien sposób czy sie tego chce czy nie chce nie prywatnym odpałem czy grupki redaktorów tylko centrum informacji, chyba że dla was jest to tylko nazwa dajaca prowokacyjny powiedzmy skrót. to przepraszam. pozatym to samozwańcze centrum, ale mnie to już wali.
to czemu nie portal takich a nie innych, że nawiąże do znanego wielu powiedzenia janego, zbieraczy znaczków pocztowych. ja bym tak samo go czytał jak większość go czytających teraz myśle.

przed chwilą mówiłeś że

przed chwilą mówiłeś że olewasz nazwy i etykiety, a teraz znowu krytykujesz nazwę CIA (która jak sam podejrzewasz powstała głównie ze względu na prowokacyjny skrót) oraz narzucasz nam obowiązek kontrolowania co się dzieje wszędzie. Wyobraź sobie jesteśmy tylko ludźmi którzy i tak informują o rzeczach które nigdy by się nie pojawiły po Polsku. Więc moglibyście być tak mili i wyręczyli nas w codziennym sprawdzaniu czy coś się wydarzyło w OZZIP i jak normalna organizacja wysyłali informacje prasowe także do nas. Nie mamy żadnego obowiązku wiedzieć wszystkiego. Jest nas tylko kilka osób, które codziennie zapierdalają, żeby de facto robić anarchistyczny dziennik i jeszcze nas za to czekają bluzgi, że jesteśmy "internetowymi działaczami", co samo w sobie nie jest prawdą bo poza siecią każdy z nas coś robi, ale jakbyśmy nawet robili samo CIA, to moim zdaniem by wystarczyło.

Nie jesteśmy etatowymi dziennikarzami i nie mamy żadnych obowiązków. Jeśli chcecie żeby info o was docierało do ludzi czytających CIA w takiej częstotliwości jak chcecie, to sami musicie o to zadbać, a nie zrzucać robotę na nas.

Pastiż - z pewnym morałem-tylko czy ktoś go dostrzeże?

"TOWARZYSZE!!!
My, członkowie wielu organizacji wolnościowo-socjalistycznych, antypaństwowych i antyautorytarnych, z dumą noszących miano "anarchistycznych", odwołujących się do chwalebnej tradycji walki przeciw wszelkiemu wyzyskowi stanowczo protestujemy przeciwko nadużyciom ze strony środowiska portalu CIA.
Portal ten noszący samozwańczo miano CENTRUM INFORMACJI ANARCHISTYCZNEJ nie ma z nami i naszym ruchem nic wspólnego. To zwykła reformistyczna strona która gdzieś ma ideały demokracji bezpośredniej. Jakim prawem? - pytamy w obliczu historii która sama oceni kto był dobry a kto nie - jakim prawem ci ludzie bez konsultacji z delegatami wszystkich polskich ugrupowań anarchstycznych dołączyli do swej nazwy przymiotnik "anarchistyczny"? Uważamy że to skandal, że grupka osób, korzystając z celowo nieformalnych i koleżeńskich zasad współistnienia w ruchu wykorzystuje przejcia pomiędzy prawem państwowym (korzystając z niego!-a to dowód na ich reformizm!) aby przywłaszczyć sobie wartość intelektualną jaką jest anarchizm, jego symbolika i nazewnictwo.Sądzimy iż to czyn nie godny anarchisty ale parszywego socjaldemokraty któremu nie w głowie społeczna rewolta ale zwykły kapitalizm z ludzką twarzą.
Uważamy że dopuszczono się w ten sposób istotnych nadużyć.Nie konsultowano sie z nami celem omówienia tego czy IDENTYFIKUJEMY sie ze stroną. A zatem w naszej ocenie dokonano parszywej kradzieży, świńskiego podszywania sie pod autentyczny ruch antykapitalistyczny celem zdobycia poparcia społecznego a może pewnych osobistych profitów. Na to zgody być nie może.
Oświadczamy zatem iż domagamy się od administracji(ha! co za nazwa! mają swoją administrację!to reformiści!)strony CIA ustosunkowania się do powyższych zarzutów.
Powiedzmy wszyscy głośne NO PASARAN dla oszustów podszywaczy i pro-kapitalistycznych reformistów!!!"

A teraz niech każdy zrobi rachunek sumienia!@

To proste: tylko ja

To proste: tylko ja decyduję kto jest anarchistą ;-)

My z Partii Centrum

My z Partii Centrum również dołączamu się do protestu. Jak CIA śmiało wykorzystać część naszej nazwy na swojej stronie, mieszając nas, nobliwych konserwatystów z anarchią! Domagamy się stanowczych działań od wodzów tej witryny. Tak dalej być nie może!

Centrala Partii Centrum

My z Ośrodka Przetwarzania

My z Ośrodka Przetwarzania Informacji OPI nawet nie zniżamy się do poziomu CIA żeby dyskutować o tym co nasz człon "INFORMACJI" robi na tej śmiesznej stronce!!!

We from the Central Intelligence

We from the Central Intelligence Agency are also shocked by all of this. This is an international scandal!

Regards,
Central Intelligence Agency, Polish Section

o tym już dawno była mowa

o tym już dawno była mowa na libcomie
Zdezorientowani uczestnicy forum pisali:

"Oompa-Loompa"
Tue, 20/03/2007 - 21:15
G.S.
CAI, not CIA. CIA has my phone taped.

Centrum nie znaczy

Centrum nie znaczy "centriści" :/

Są dwie osoby z IP w

Są dwie osoby z IP w redakcji CIA. Piszą newsy kiedy coś robicie i są tutaj opublikowane. Masz wyszukiwarka tutaj.

Jeśli tak, to dlaczego we

Jeśli tak, to dlaczego we wszystkich informacjach jest podawane, że Urbański jest przedstawicielem OZZIP, a nie poszczególnych lokalnych komisji?

Dlatego że Jarek pełni funkcje przewodniczącego całego związku a nie poszczególnych lokalnych komisji. Na jego barkach spoczywa w tym konkretnym przypadku reprezentowanie całości związku.

Rozumiem, ale w takim

Rozumiem, ale w takim przypadku autonomia lokalnych związków staje się fikcją, bo jeśli np. IP z miasta X nie jest w KPiORP to de facto przestaje mieć to znaczenie, bo i tak oficjalnie bądą prezentowani en bloc razem z innymi jako członkowie KPiORP.

Tutaj zgadzam się, że z

Tutaj zgadzam się, że z taką sytuacją jest nie jasna i może wprowadzić ludzi w bląd. Ponieważ napisano niby, że OZZIP chodzi w KPiORP. Ja doskonałe rozumiem koncepcję autonomii, ale tutaj widzę, że przewodniczący jest traktowany jak przedstawiciel całego związku, nie poszczególnych sekcji. To jest bląd strukturalno-organizacyjny bo jeśli jest autonomii w tej sprawie, wtedy przedstawiciel powinnien representować swoją sekcję, lub nawet kilka sekcji, które dają określony mandat przedstawicielowi i, które już decydowali stanowisko,

W ZSP ostatnio dużo pracowaliśmy na takich rzecach jak statut, który pewnie będzie uchwalony na zjezdie i możemy wtedy opublikować. Mamy nadzieję, że będziemy mieć bardziej koletywnie podejście doorganizowania się i wspólnie działać. To znaczy, że może wolne czasami, ale...

Na stronie www.pracownik.net.pl jest lokalne pismo warszawskiego ZSP i jest trochę o naszej skromnej działalnośc. Mam nadzieję, że po zjezdie już wszystkie formalności będą załatwione i będziemy działać trochę bardziej intensywnie.

Znaleźliście sobie

Znaleźliście sobie chłopca do bicia. Jakakolwiek sie pojawi informacja z PPP w domyśle flekujecie. To trochę zabawne i naprawdę przypomina piaskownice. Naprawdę nie jet to obecnie największe zagrożenie w tym kraju.

ip

Xawier związek zawodowy nie jest organizacją anarchistyczną! Jest on wykorzystywany jako NARZĘDZIE do walki w ramach tego systemu! Dla członków ip Jarek Urbański nie jest liderem napewno,a jest podawany dla tego że nie jest możliwe tłumaczenie co chwila że istnieją jakieś autonomiczne grupki ludzi które jakoś tam same sobie funkcjonują, bo kurwa tego by za bardzo nikt nie pokapował. Jare zresztą ma dużą wiedze i siłą rzeczy to on jest wybierany na "lidera" ale każdy może się znależć na tym miejscu .

To czy związek zawodowy

To czy związek zawodowy powinien być jednocześnie organizacją anarchistyczną toczy się od bardzo bardzo dawna. Osobiście uważam, że zwykle nie jest możliwe, aby ZZ był jednocześnie organizacją anarchistyczną. Natomiast jest pewna istotna różnica pomiędzy nazwijmy to zwykłym związkiem zawodowym, a anarchosyndykalistycznym związkiem zawodowym (bo jeśli by nie było, to jaki sens byłoby tworzyć OZZIP?) Jest kilka wyrózników: demokracja bezpośrednia (odwoływalność delegatów, jasne instrukcje dla delegatów, rotacyjność funkcji), zwykle też konfederalna struktura. Dochodzą do tego także cele polityczne: polityczny (a nie jedynie czysto ekonomiczny) strajk generalny i rewolucja społeczna. Oczywiście to ostatnie jest możliwe tylko w określonych warunkach obiektywnych.

Tak czy owak związki zawodowe mają tendencję do degenerowania się w kapitalizmie, podobnie zresztą jak inne projekty typu spółdzielnie. Nie znaczy to że nie należy zakładać spółdzielni, czy związków zawodowych, ale trzeba mieć świadomość zagrożenia. CNT-AIT w przeciwnieństwie do wielu związków zawodowych odwołujących się do anarchosyndykalizmu (CGT, SAC) wyciągnęła z własnej historii wnioski sądzę. Zdradzenie rewolucji przez przywództwo CNT w pierwszych tygodniach rewolucji, które podejmowało istotne decyzje bez mandatu związkowców, nie może pozostac bez wpływu na rozwój myśli i taktyki anarchistycznej w ruchu pracowniczym. W Polsce także mamy masę przykładów tego rodzaju, że o Solidarności nie wspomnę. To że mówisz, że Urbański "ma wiedzę" dlatego rządzi już świadczy o tym, że coś jest nie tak (i to źle dla niego samego, bo pewnie wiele roboty jest po prostu na niego zrzucane). Rotacyjność, rozpraszanie władzy wymaga podjęcia wysiłku, aby jak najwięcej umiejętności i wiedzy mieli wszyscy, lub przynajmniej większość. Inaczej pozostaje nam koordynatoryzm i władza ekspertów, tak gorąco krytykowana przez Alberta w Ekonomii uczestniczącej.

Anarchista nie może twierdzić, że nie był świadomy pewnych mechanizmów czy procesów.

tej

kto powiedział że rządzi xsawier ty chyba nie rozumiesz. pokolei.
i.p. to zarejestrowany zwązek to wytwarza pewną strukture nakladającą sie ze strukturą zwyczajową i to zależną od środowiska, takich różnych środowisk jest kilka.
niedość że różne grupy @ z różnych miast to np. ekipa na spawalni a ekipa skupiona wokół marcela itd. kształtuje się to przez cały czas i jest dosyc dynamiczne i zmienne i nato postawiliśmy. jest tez odpowiedzialnosć jaka ludzie na siebie przyjmuja to życiowe, nie wszyscy równo bo takie jest życie co nieznaczy że ta zasada jest nam obca jednak nibędziemy jej dekretować . zresztą co do odpowiedzialności pozory mylą bo znów zycie, nierazjest chwilowa jak kogoś wyżuca z roboty to koleś staje się ważną funkcją i od jego postawy min. zależy dużo.
częsć struktury formalnej przyjmujesz za przydatną ,a częśc za proforma z tym też wiąże się odpowiedzialność.
poza tym dochodzi jednostkowe a bywa że grupowa odpowiedzialność za coś, kogoś itd.,, jasne zasady '' odrazu z góry narzucają i nie sa takie jasne skoro związek ciągle zmienia swój skład osobowy i rozpływa się z grupki @ zainteresowanych pewnym ukierunkowaniem, dlatego potrzeba czasu, praktycznego wykazania przydatności pewnych zasad, taktyk itp. przyjelismy ta otwartą formułe która tez już osiadla i nastepuje proces przeobrażeń ale i pojawily sie sprawy nowe.
cnt i solidarnośc mialy konkretne ba sztywne nieraz zasady i co ?
ja twierdze ze my jeszcze tak naprawde zwązku zawodowego jeszcze nie zbudowaliśmy, ale uważam że jesteśmy na dobrej drodze.
zbudowaliśmy opcje, grupe, wariant taktyki, zwązki między ludżmi, możliwosć kształtowania tego itd.
ale nie zwązek czy ruch choć bierzemy w tym procesie stały i permamentny udział.
jarek jako osoba nie ma żadnego uprzywilejowanego mandatu na cokolwiek i za takowy niczego nieuważa. bierze tak , zbyt ogromna odpowiedzialnośc, ma duże acz nie równo się rozkładające zaufanie wielu ludzi od lat a częci @ niedokońca .
przy często poważnej różnicy zdań wielu z nim praktycznie i koleżeńsko wspólpracuje, stał się osoba kontrowersyjna.
poełnił kilka błędów, cóż jak każdy umie sie do nich przyznać. zwracanie na pewne kwestie uwagi i ich wytykanie uważa jak i ja za malkontenctwo i poddawanie tematu bez walki i tak jest z kpiorem i wieloma innymin sprawami.
koordynatorzy bedą i dobrze bo z doświadczenia tylko z pracy w grupie wiem taka grupa by nieistniała, a co dopiero zwązek.
owszem zależy nam na zaangażowaniu ludzi ale czy ono musi być takie jakie my mentalnie narzucamy /potem rozczarowania/ .
drugie czy chcemy tworzyć bliską sobie kadrówke czy coś innego.
co i w jakich okolicznościach jest radykalne, układowe, hierarchiczne, złe ,dobre ciekawe pytania i wokół tego teorie ja jednak część z tego znając część tylko o tym czytając spróbuje zastosować i sie przekonać w swoim zyciu. raz mniej raz bardziej będąc za to odpowiedzialnym w zależności co jest w danym czasie dla mnie piorytetem podanym ciągłej analizie. podobnie choć skomplikowanie jest z grupami, ruchami itd. inna rzecz że można skrytykować co jest dla kogo piorytetem. ot taka wykładnia moja i może niezbyt udana dlamnie kwintesencji @ czyli czegoś w rodzaju dążenia do harmonii pomiędzy jednostką a kolektywnym istnieniem, myśleniem, odczytywaniem itd. bywajta metys.

Rozumiem, eksperymentujcie,

Rozumiem, eksperymentujcie, ale z drugiej strony musicie zrozumieć też osoby które mają pewne doświadczenie organizacyjne (ja działałem przez lata w mniejszych i większych organizacjach zanim jeszcze nawet zostałem @ i myślę że mam coś do przekazania w tym temacie) i czasem nawet krytyczne spojrzenie na pewne posunięcia. Mówisz, że potraficie się przyznać do błędów. Może między sobą tak w Poznaniu, ale na zewnątrz tego nie widać, tworzycie monolit. Gdyby ktoś powiedział na zewnątrz: tak, popełniliśmy błąd tu i tu, to na pewno byłoby mniej kwasów, bo ludzie by widzieli, że się uczycie na błędach i to się jakoś zmienia i rozwija.

Ja mam swoje zdanie na temat np. KPiORP. Początkowo byłem zwolennikiem tego, ale potem stopniowo zacząłem przechodzić do opozycji w stosunku do tej formy i głośno to wyrażałem, dlaczego sądzę, że KPiORP jako formuła organizacyjna przestał pełnić swoje pierwotne funkcje. Zamiast rzeczowej debaty o tym naskoczono na mnie jak na oszołoma. Poczułem, że nie można mieć własnego zdania innego niż większościowe.

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.