Policja rozbiła spotkanie neonazistów

Policja w Austrii rozbiła spotkanie ok. 60 neonazistów i skonfiskowała nielegalne książki oraz płyty CD.

Neonaziści wynajęli pomieszczenie podając się za stowarzyszenie rolnicze. Wydarzenie było reklamowane jako zgromadzenie "Federacji Wolnej Młodzieży". Właścicielka lokalu zorientowała się, że ma do czynienia z neonazistami wyprosiła ich. Spotkanie było kontynuowane w miejscowym pubie. Tam spotkanie zostało otoczone przez policjantów i neonaziści zostali zatrzymani.

Demonstracja nauczycieli w Warszawie

Kraj | Prawa pracownika | Protesty

Dzisiaj odbyła się demonstracja nauczycieli w Warszawie. Ok. 12 tys. osób przyszło by protestować przeciwko sytuacji w systemie oświaty i niskim płacom nauczycieli. Do manifestacji dołączyli inni pracownicy oświaty, rodzice i ludzie ze środowiska gejowskiego, a także anarchiści. Natomiast brakowało uczniów i grup lewicowych.

Protestujący przeszli przed Kancelarię Premiera, a następnie przed Ministerstwo Edukacji Narodowej i przed Sejm. Nauczyciele mieli transparenty z hasłami: "Kaganek oświaty znów się rozpali, gdy Roman Giertych z MEN się oddali", "Świecą gwiazdy i księżyc rogaty, oświeć panie Boże ministra oświaty", "Zamiast ligowca - chcemy fachowca", "Chcemy chleba, nie igrzysk". Skandowali m.in. "Chcemy edukacji bez indoktrynacji" i "Zero tolerancji dla Giertycha".

Używanie marihuany we Włoszech

Świat

We Włoszech lewicowy gabinet Romana Prodiego zezwolił, by każdy Włoch mógł mieć przy sobie do jednego grama marihuany lub do 40 skrętów - dwa razy więcej niż wcześniej.

Brytyjski poseł chce obcinać ręce złodziejom rowerów

Świat | Tacy są politycy

Zasiadający w brytyjskim parlamencie Boris Johnson postanowił walczyć ze złodziejami. Wydał "wojnę" złodziejom psów. Ale kiedy skradziono mu rower stwierdził, że trzeba stosować prawo szariatu.

Johnson zdradził, jak może wyglądać zdecydowana walka ze złodziejami. - Wprowadźmy twarde prawo szariatu dla złodziei rowerów - oznajmił cyklistom, z którymi spotkał się w ratuszu Islington, w północnym Londynie. Szariat to prawo islamskie, które ciężkie kradzieże karze obcięciem rąk. Takie kary stosuje się tylko w kilku krajach muzułmańskich, a muzułmanie w Wielkiej Brytanii, choć prawie połowa z nich chciałaby stosować szariat, niechętnie patrzą na legalizację kamienowania czy amputacji za popełnione przestępstwa. Wzywam do wprowadzenia dla nich prawa szariatu - zaapelował do Brytyjczyków Johnson.

Reżim policyjny na ulicach Barcelony

Świat | Represje

Minął rok od czasu wprowadzenia drakońskich przepisów miejskich w Barcelonie nakładających kary od 750 do 4 tys. Euro za „wykroczenia” takie, jak: picie alkoholu na ulicy, spanie na ławkach, „hałasowanie”, czy malowanie grafitti. Ustawa została wprowadzona pod hasłem tzw. „pokojowego współistnienia”.

Przepisy od początku powodowały protesty mieszkańców, którzy w większości postanowili je zignorować, gdyż uważają swobodę ekspresji na ulicy za część swojej kultury. Sprzeciwiają się próbom zamiany Barcelony w ekskluzywną przestrzeń dla bogatych. To film z jednej z demonstracji przeciwko wprowadzeniu nowych praw, która odbyła się w 2005 r.

Z nowych przepisów zadowoleni są za to policjanci. Ustawa dała im więcej narzędzi do ingerowania w życie obywateli. Według policji, na 30 incydentów, które mają miejsce w trakcie typowego patrolu, tylko 5 to pobicia i kradzieże. Reszta, to interwencje związane z „pokojowym współistnieniem”.

Zaostrzenie i centralizacja polityki wobec cudzoziemców

Kraj | Dyskryminacja

Posłowie poparli nowelizację w ustawie o cudzoziemcach. Zmiany idą w kierunku centralizacji kontroli nad ruchem granicznym i zaostrzeniu przepisów.

Projekt dostosowuje polskie prawo do przepisów Schengen Unii Europejskiej określających zasady, dotyczące wydawania wiz cudzoziemcom. Według nowych zasad, wzrosną opłaty za przyznawanie wiz (dotychczas dla obywateli Ukrainy były one bezpłatne). Ponadto dane starających się o wizy będą od tej pory sprawdzane w bazie danych Schengen Information System, przechowującej odciski palców i inne dane biometryczne. Dotychczas sprawdzano jedynie, czy cudzoziemiec nie jest „niepożądany” na terenie RP. Obowiązkiem konsula będzie teraz ocena, czy przybysz „nie zagraża lokalnym rynkom pracy”.

Dodatkowo likwidacji ulega Rada do Spraw Uchodźców, której zadaniem było m.in. rozpatrywanie odwołań od decyzji w sprawach o nadanie lub pozbawienie statusu uchodźcy. Nie wiadomo, czy powstanie na to miejsce inny mechanizm odwoławczy.

Przeciw "Betonowej Bułgarii"

Świat | Ekologia/Prawa zwierząt | Protesty

W zeszłą środę aktywiści Earth First demonstrowali w Sofii przeciwko ograniczaniu obszarów chronionych ze względów przyrodniczych. O 9:30 rano aktywiści czekali na ministrów podążających na posiedzenie Rady Ministrów i wręczyli im symboliczne “Betonowe Bułgarie” w uznaniu ich zasług w zamienianiu Bułgarii w betonową pustynię.

Według World Wildlife Federation, ponad połowa obszarów cennych przyrodnicza została usunięta z programu Natura 2000, w tym prawie całe wybrzeże Morza Czarnego. Stało się tak z powodu „zainteresowania inwestorów” tymi terenami.

50 tys. ludzi z miejscowości w Rodopach, w dolinie Skriny i Zemen podpisało petycję żądającą natychmiastowego powstrzymania nielegalnych robót budowlanych w obszarach chronionych nad Morzem Czarnym i w górach.

Misja "Kandahar": Wojna, biznes i korupcja

Kraj

"Dziennik" opublikował artykuł, który opisuje jak rząd założył w afgańskiej stolicy fikcyjną firmę budowlaną, w której pod przykrywką biznesmenów pracowałoby WSI. Spółka ta miała wykorzystywać pracowników, by zbierać informacje. Pracownicy nie mieli pojęcia, że w firmie pracowali szpiedzy. NATO miało finansować część działalności tej firmy, ale także Polskie służby chciały po cichu dogadać się z Amerykanami, tak by spółka wojskowych wygrała w kilku przetargach. Oprócz tego, pewna afgańska rodzina miała zarabiać na spółce.

Śmiertelny gaz użyty przeciwko demonstrantom

Świat | Protesty | Represje

Około 3 tysięcy osób demonstrowało 16 marca w Kopenhadze pod hasłami żądającymi nowego domu młodzieży oraz przeciwko brutalności policji. Cztery osoby zajęły dziś budynek szkoły w Norrebro skąd wywiesili transparenty, po czym bez przepychanek zostały aresztowane przez policję. Ujawniono też informację, że policja "przypadkowo" użyła niebezpiecznego gazu Ferret 40 podczas zamieszek po eksmisji Ungdomshuset. Gaz ten służy do przebijania się przez drzwi lub barykady, nie zaleca się jednak stosowania jego w tłumie ponieważ w kontakcie z człowiekiem może być śmiertelny.

Koalicja rządowa stała się jeszcze lepsza

Kraj

Rząd chce podpisać umowę koalicyjną z fanatykami z Ruchu Ludowo-Chrześcijańskiego. Samoobrona, co prawda, nie zgadza się, aby RLCh wszedł do koalicji rządowej - ale zapewne nie jest to dla niej taka ważna sprawa, żeby zrywać koalicję.

Ruch Ludowo-Chrześcijański jest to koło poselskie, które powstało 18 grudnia 2006. W okresie 22 września 2006 - 1 grudnia 2006, członkowie tego koła należeli do Klubu Parlamentarnego Ruch Ludowo-Narodowy.

Zaostrzenie kary za "naruszenie powagi" sądu

Kraj

Nowelizację Kodeksu postępowania karnego, przewidującą zaostrzenie kar za "naruszenie powagi" sądu przyjął w piątek Sejm. Nowelizacja ma celu m.in. dyscyplinowanie uczestników postępowań karnych przez sądy. Zmiany mają doprowadzić do przyśpieszenia procesów sądowych i zapobiec ich przewlekaniu przez strony postępowania.

Za "naruszenie powagi, spokoju lub porządku czynności sądowych albo ubliżanie sądowi, organowi państwowemu lub osobom biorącym udział w sprawie" może zostać nałożona kara do 10 tys. zł lub kara pozbawienia wolności do 14 dni.

Rosja: Przeszukanie Piterskich anarchistów

Świat | Represje | Ruch anarchistyczny

Już czwarty dzień policja czeka pod domem anarchisty Piotra Rausch. Policja przeszukała mieszkanie, gdzie jest zameldowany, a także mieszkanie innego antyfaszysty. Rausch nie mieszka tam, gdzie jest zameldowany - mieszka tam inna rodzina. Policja przeszukała mieszkanie o 6 rano i zabrała z mieszkania nóż kuchenny. 3 grudnia, był incydent między faszystami i anarchistami, kiedy faszyści zaatakowali pikietę. Rausch podejrzewa, że policja chce go aresztować w związku z tym incydentem.

Moskwa: Akcja "Zakazać zakazu"

Świat | Protesty | Represje

Dziś 15 osób zostało zatrzymanych w Moskwie podczas pikiety pod pomnikiem Dolgorukogo. Na placu pod pomnikiem teraz nie wolno pikietować. Jest kilka takich miejsc teraz w Moskwie, więc aktywiści zdecydowali akurat tam protestować.

W Zabrzu chciwi szefowie Mostostalu szukają wysokich zysków i tanich pracowników

Kraj | Prawa pracownika

Mostostal Zabrze chce sprowadzić z Chin trzystu pięćdziesięciu spawaczy, którym zapłaci dwukrotnie niższe stawki niż Polakom.

Szefowie Mostostalu założyli w Chinach firmę, która z miejscową agencją pracy poszukuje robotników. – „Zamierzamy sięgnąć po robotników ze środkowych rejonów Chin, gdzie płace są niższe niż w regionach bogatych” - mówi nawet bez wstydu Paweł Gaworzyński, dyrektor Biura Zarządu Mostostalu Zabrze.

Kędzierzyn-Koźle: Chcą referendum w sprawie tarczy antyrakietowej

Kraj | Militaryzm

Dzisiaj odbyła się w Kędzierzynie-Koźlu akcja zbierania podpisów pod petycją dotyczącą przeprowadzenia referendum w sprawie instalacji amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Polsce, zorganizowana przez lokalną sekcję Federacji Anarchistycznej. Wielu przechodniów, w bardzo różnym wieku, chętnie podpisywało się pod petycją, zarówno zwolenników jak i przeciwników tarczy. Większość podpisujących się miała jednak negatywne zdanie o instalacji tarczy.

- Gdzie są mieszkania? Gdzie miejsca pracy? A im się zachciewa jakichś tarcz i ciągłych wojen. - powiedział reporterowi CIA emeryt pan Antoni. Wtórował mu pan Gerhard, obecnie mieszkaniec Niemiec. - U nas w Niemczech teraz też bezrobocie, a ludzie nic nie robią żeby coś zmienić, dlatego popieram tą akcję, bo widać, że im zależy, żeby działać ku dobremu, choć jako obywatel Niemiec nie mogę się podpisać. Moim zdaniem powinniśmy wyjść na ulice, jak we Francji.

Natomiast pan Andrzej z Racławic Śląskich wziął egzemplarz petycji z obietnicą, że ją skseruje i będzie w swojej miejscowości zbierał podpisy po mszy. Przez chwilę dwóch policjantów zastanawiało się, czy im wypada na służbie się podpisać, ale ostatecznie stwierdzili, że nie bardzo.