USA: 6 tysięcy zwierząt uwolnionych!
20 września ktoś włamał się na teren Fermy Norek w Harcourt (Newfoundland, USA). Zwierzęta były więzione przez całe życie w klatkach, musiały żyć w miejscu, w którym mogły się jedynie odwrócić. Teraz są wolne a na setkach hektarów znajdą swoje miejsce - naturalne!
Przedstawiciele morderczego futrzarskiego biznesu utrzymują, że akcje wyzwolenia powodują krzywdę zwierząt. Jednak ALF ma już długą listę skutecznych uwolnień i obserwacji przystosowania się zwierząt do warunków naturalnych. Oprócz samego faktu wyzwolenia zwierząt do ich środowiska naturalnego, ochrony przed oczywistą, bolesną i brutalną śmiercią, kolejnym celem ALF jest spowodowanie ekonomicznych strat na fermach. Od zapoczątkowanej przez ALF Operacji 'Odgryzienie Się' (Operation Bite Back - opisana m.in. w książce 'Prawdziwa Historia ALF') w latach 90tych, wiele anty-futrzarskich akcji spowodowało bankructwo ferm czerpiących zyski z cierpienia i śmierci zwierząt.
'Nawet jeżeli część norek zostanie wyłapana lub zostanie zabita podczas ucieczki, to przynajmniej będą miały, należącą się wszystkim, szansę żyć na wolności' mówi Jerry Vlasak, sekretarz Biura Prasowego Wyzwolenia Zwierząt i jednocześnie członek organizacji 'Pasterz Morski' (Sea Shepherd Conservation Society). 'Odnosząc się do słów tych, którzy czerpią zyski ze zniewolenia i zabijania tych pięknych, dzikich zwierząt - naukowcy dowiedli, że urodzone w niewoli norki mają przyrodzoną zdolność życia na wolności. Nie dziesiątkują innych gatunków, ani nie porywają małych dzieci, kotów i psów'.
Więcej informacji na www.animalliberationpressoffice.org





