Kościelno-nacjonalistyczny alians na Jasnej Górze

Kraj | Blog | Rasizm/Nacjonalizm

O ile w teorii istnieje rozdział Kościoła Katolickiego od Państwa Polskiego, o tyle przy okazji tegorocznych wyborów do Parlamentu Europejskiego, kler wyraźnie wspiera przyjazną sobie opcję polityczną. W przypadku zakonników z Jasnej Góry jest to Ruch Narodowy. O ile pielgrzymki kibiców, pieczętujących się takimi symbolami jak krzyż pogański/krzyż celtycki nie są nowością, o tyle Ogólnopolska Pielgrzymka Młodzieży Narodowej odbyła się po raz pierwszy. Przemawiali księża, liderzy partyjni, a na koniec zorganizowano wspólny marsz z pochodniami.

Nacjonaliści na Jasnej Górze zagrzewali się w sobotę 22 marca do walki o “odzyskanie” Polski, zdobyć Europę i wzmocnić Kościół, który ma być “prawowierny, tradycyjny, walczący, a nie kolaborujący z tym światem”. Intelektualnie popisywał się Robert Winnicki, były prezes Młodzieży Wszechpolskiej stwierdzając: “Zwyciężymy, bo oni są bezideowi, rozlaźli, nijacy, genderowi, a my jesteśmy zdecydowani, twardzi, zorganizowani i idziemy do boju.”

Przypominał również przedwojennego prezesa Młodzieży Wszechpolskiej i założyciela ONR Jana Mosdorfa, który mawiał, że “pacyfizm jest równie głupi jak wegetarianizm, ale znacznie od niego szkodliwszy".

Pacyfizm wkrada się także do Kościoła. Panuje przekonanie, że katolik to taki hipis w koszulce z Jezusem. Bzdura! Nie! Walka cywilizacyjna, która toczy się w narodzie, toczy się też w Kościele. Tu, na Jasnej Górze, deklarujemy: – Będziemy walczyć o nasz Kościół, prawowierny, tradycyjny, Kościół walczący, a nie kolaborujący z tym światem.

Stały publicysta portalu Narodowcy.Net, ksiądz Roman Kneblewski z Bydgoszczy leczył narodowe kompleksy:

…na Jasnej Górze trzeba oddychać dumną, jakże ongiś wielką i majestatyczną polskością, kiedy wchodziliśmy sobie swobodnie do Moskwy, a Moskwa drżała; kiedy wszystkie potęgi drżały, a my stanowiliśmy nie byle jakie imperium.

Okazało się, że królem genderu był tego dnia Artur Zawisza, cytujący homoseksualnego poetę, Jana Lechonia:

Jeszcze zagra, zagra hejnał na Mariackiej wieży. Będą słyszeć Lwów i Wilno krok naszych żołnierzy.

Król genderu z Jasnej Góry przypomniał również, iż będzie w wyborach do Europarlamentu kandydował ze Śląska, a Robert Winnicki z Małopolski. Kandydat z Warszawy, Krzysztof Bosak przypomniał, iż:

Teraz trzeba zbierać podpisy pod narodowymi listami, bo “idzie to nie najgorzej, ale nie doskonale, żebyśmy mogli rejestrować listy już dziś”. Następny etap to przekonywanie do narodowych kandydatów, potem wakacje i spotkania formacyjne dla młodzieży narodowej, jesienią wybory samorządowe – też będą w nich aktywni, a w listopadzie Marsz Niepodległości.

Co ciekawe, mszę nacjonalistyczną celebrował m.in. ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Duchowny, który odciął się od środowiska PiS jako grona legitymizującego ukraińskich nacjonalistów odwołujących się do tradycji Stepana Bandery. Szkoda, że w tak podniosłej chwili, ksiądz woli zapomnieć o wycieczkach polskich nacjonalistów w odwiedziny do ukraińskich, które wcześniej publicznie komentował oraz o wywiadzie z liderem UNA-UNSO na łamach Polityki Narodowej. Z sekretarzem redakcji PN miał możliwość po mszy porozmawiać na temat UNSO. Raczej nie skorzystał.

Zapomniał też, że obecny na jego mszy Bosakiem, w rozmowie z Gazetą Polską prezentował wizję porozumienia z ukraińskimi nacjonalistami na płaszczyźnie chrześcijaństwa. Czy miał wtedy na myśli sojusz z UNA-UNSO, z którą wywiad wcześniej przeprowadzali redaktorzy PN? Raczej wolał sobie takich pytań nie zadawać.

Z jednej strony świadectwo wystawili sobie zakonnicy z klasztoru na Jasnej Górze, którzy mieszają się do polityki i popierają stronnictwo znane z corocznego niszczenia stolicy, ksenofobii i kontaktów z neofaszystami z prawie całej Europy.

Na obecną chwilę Ruch Narodowy, próbuje budować sojusze lokalne z ugrupowaniami efemerydalnymi takimi jak Unia Polityki Realnej, Stronnictwo Ludowe Ojcowizna czy Stowarzyszenie NIKLOT z których każde reprezentuje zupełnie inne nurty polityczne, a łączy je jedynie kulturowy konserwatyzm. Według sondaży przedwyborczych poparcie dla Ruchu Narodowego oscyluje wokół zera.

stopnacjonalizmowi.wordpress.com

thetruth

Zawsze smieszyla mnie ta postawa kleru demonizujacego gender ostatnimi czasy przy jednoczesnej pelnej abrobacie dla narodowych zbirow.Chyba nie zdaja sobie sprawy z tego ile osob zostalo poszkodowanych-pobitych przez narodowa dzicz.No coz ale to dla "Wielkiej Polski" a w takim wypadku kler jak widac udziela dyspensy.

"Nie zdają sobie sprawy"?

Doskonale o tym wiedzą i przemoc tę - ewidentnie, przez takie właśnie spędy - popierają. Episkopat tego nie może przyznać oficjalnie, ale od tego ma duszpasterstwa kibicowskie.

Kościół nie jest lewicowy

Kościół nie jest lewicowy ani prawicowy. To wspólnota powszechna duchowego wyzwolenia i wiary w Jezusa Chrystusa. Kościół zżera patologia. Dlatego odsunąłem się od Kościoła. Lewactwo niszczy Kościół od zewnątrz, a skrajna prawica od środka. To nie są już księża-kapłani, to agitatorzy polityczni chorzy od kompleksów.

Lewactwo niszczy Kościół

Lewactwo niszczy Kościół od zewnątrz

U mnie ostatnio anarchiści rozstrzelali proboszcza, podpalili kościół, zostawili na murach obraźliwe napisy na temat papieża Jana Pawła a "wyzwolonym" ministrantom zaczęli wpajać dżender...

Kogoś to dziwi?

Jaromir, ciebie to dziwi? Przecież tu nie ma nic nowego! Nocne marsze z pochodniami, pogromy żydów, getta, palenie książek, rekrutowanie do swoich szeregów ludzi z nizin społecznych, to wszystko już było! I nie tylko 70 lat temu ale 1500 lat temu kiedy rozwijało się chrześcijaństwo, przecież zakonnicy to nie byli "dobrzy braciszkowie" tak jak się ich maluje dzisiaj tylko to były zwykłe zbiry, których głównym celem było tępienie żydów i pogan, niszczenie świątyń pogańskich oraz ich grabież. Można by sięgnąć jeszcze głębiej i źródeł tego zła doszukiwać się w judaizmie, w tym co wyrabiali izraeliccy bandyci.

To jest cecha wspólna

To jest cecha wspólna wszystkich religii, są po prostu autorytarne więc kiedy dochodzą do władzy, zaczynają się prześladowania innych. Tak stało się z chrześcijaństwem od kiedy zostało religią dominującą i panstwową w Rzymie w okolicach 400 roku n.e.

thetruth

Nie, nie zupelnie wszystkich. Slyszales kiedys o wojujacych-zabijajacych mnnichach buddyjskich w imie religii? Mimo wielu odlamow buddyzmu, nie wystepaja pomiedzy poszczeglnymi doktrynami jakies animozje.

Ale muzułmanów w Birmie

Ale muzułmanów w Birmie napierdalają.

thetruth

Mozna ich nazwac raczej pseudobuddystami. Prawdziwymy buddystami byli sam Budda, jego uczniowie, podobni do niego nauczyciele oraz mnisi prowadzacy wedrowny tryb zycia, badz zyjacy w klasztorach. Buddyzm w swych korzeniach odowolywal sie do postawy pokojowej- nie szkodzenia wszelkim zywym istotom oraz do postawy ascetycznej. Byc moze 'buddysci' z Birmy w ostatnich czasch za bardzo nasiakneli kultura europejska,zaczeli stosowac te same metody co radykalni prawicowi katolicy czy tez radyaklni wojujacy muzumanie.Jednak patrzac na cale dzieje ludzkosci Buddyzm bez watpienia w porwonainu z innymi religiami mimo przytoczonych przez ciebie przykladow z Birmy jest pokojowa religia.W koncu w sredniowieczu nie bylo krwawych buddyjskich krucjat.Ponadto buddysci maja pewne jakby to okreslic 'narzedzie' dzieki ktoremu mozna panowac nad swymi popedami,osiagnac spokoj wewnetrzny,lepiej rozumiec otaczajaca rzeczywistosc - narzedziem tym jest medytacja. Pod tym wzgledem Buddyzm ma pewna przewage nad pozostalymi religiami. Medytacja pozwala ten pierwotny freudowski poped seksulany przeksztalcic w tworcza sile do dzialania. Natomiast analizujac doniesienia zwiazane z pedofilia w Kosciele Katolickim mozna wywnioskowac, ze purpuraci najwyrazniej ze swymi popedami nie potrafia sobie poradzic.

Z Buddyzmem to nie jest tak

Z Buddyzmem to nie jest tak oczywista sprawa. Teoretycznie wyzbywają się oni wszelkiej przemocy i agresji. Ale przyparci do muru jedni dadzą się zaszlachtować z uśmiechem na twarzy, a inni zaciskają pięści i walczą. Dobry przykład- zamieszki Tybetańskich mnichów z policją chińską w Tybecie. Nie nazwiesz ich chyba "pseudo-buddystami" tylko dlatego, że używają czasem przemocy by się w beznadziejnych sytuacjach bronić przed byciem zdeptanym jak robaki.

thetruth

Opdisujac na poprzedni post analizowalem tylko kontekst "Buddysci jako agresorzy w stosunku do muzumanow w Birmie".Nie wspominalem nic o tym ze agresja w obronie wlasnej jest zla.Chodzilo mi tylko o to w poprzednim poscie ze Buddyzm nie jest autorytarny,narzucajacy sie.
Przeciez legendarni mnisi buddyjscy z klasztoru Szaolin zaczeli treneowac sztuki walki miedzy innymi po to zeby moc sie bronic.

Nie prawda

Nietolerancja jest przede wszystkim domeną religii monoteistycznych.

"Lewactwo niszczy Kościół

"Lewactwo niszczy Kościół od zewnątrz

U mnie ostatnio anarchiści rozstrzelali proboszcza, podpalili kościół, zostawili na murach obraźliwe napisy na temat papieża Jana Pawła a "wyzwolonym" ministrantom zaczęli wpajać dżender..."

Na pewno chcesz dyskutować na takim poziomie? Zastanów się, bo mam wiele argumentów na podobnym poziomie przeciw twoim niezłomnym przekonaniom.

No w jaki sposób Kościół

No w jaki sposób Kościół jest niszczony, zwłaszcza w Polsce? I jakie "lewactwo" miałeś na myśli? KK trzyma się tutaj dobrze, ktoś się czasem powygłupiać bo chce tą katolicką hegemonię odreagować i tyle.

I doprawdy nie wiem, czego się spodziewałeś pisząc na portalu anarchistycznym apologie autorytarnej instytucji, która zawsze stawała po stronie klas panujących.

mit buddyzmu

Buddyzm nie jest autorytarny?? To mnie rozłożyło na łopatki. Japonia to buddyjski kraj, buddyjscy mnisi do dzisiaj tam organizują obrzędy na cześc zbrodniarzy wojennych (gorszych niż hitlerowcy w niektórych przypadkach)

Tybet - do niedawna panowała tam buddyjska teokracja oparta na niewolnictwie.

O zbrodniach buddystów można sobie poczytać np tutaj:

https://cia.media.pl/parenti_przyjazny_feudalizm_mit_tybetu

thetruth

Nie jestem jakims zacieklym fanatykiem Buddyzmu. Staralem sie znalezc zalety tej filozoficzno- religijnej koncepcji, ktorych jest wiele. Choc jak wiadomo zawsze istnieje druga strona medalu i tak jest ze wszystkim. A co do artykulu podanego w linku, to po przeanalizowaniu pojawiaja sie w nim pewne dziwne sprzecznosci, mianowice:
1. W artykule wystepuja sprawozdania europejskich badaczy. Istnieje prawdopodobienstwo
ze niektorzy z nich beda badali Buddyzm z punktu widzenia chrzescijanina, co moze prowadzic
do pewnych wypaczen (w niektorych momentach czytajac ten artykul mialem wrazenie jakby jego czesci byly zaczerpniete z portalu typu Fronda).

2.Przedstawienie Dalajlamy jako tajnego wspolpracownika CIA, ktory jednoczesnie wydal przemowienie: "Ze wszystkich współczesnych teorii ekonomicznych, system ekonomiczny marksizmu oparty jest na zasadach moralnych, podczas gdy kapitalizm zajmuje się wyłącznie zyskiem i opłacalnością. Marksizm interesuje się podziałem bogactwa na zasadach równości i równym użytkowaniu środków produkcji. Interesuje się także losem klas pracujących — to jest większością - jak też losem tych, którzy są upośledzeni i w potrzebie, i marksizm dba o ofiary narzuconego przez mniejszość wyzysku. Z tych powodów podoba mi się i wydaje mi się sprawiedliwy (...)" Wydaje sie troche absurdalne.

3.Cytat z artykylu: Ponieważ odbieranie życia ludzkiego sprzeczne jest z nauczaniem Buddy, niektórych winowajców okrutnie chłostano i „zostawiano Bogu"
Zwrot "zostawiono Bogu" raczej kloci sie z zalozeniami filozofii-religii buddyjskiej,gdyz w Buddyzmie naczelna regula rzadzacaca (narodzinami,smiercia) jest
Samsara:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bóg_w_buddyzmie-"Buddyjski tekst Buddhacarita z II w. n.e.[1] zawiera fragmenty, które w sposób filozoficzny obalają możliwość istnienia pozaświatowego Absolutu i Boga-Stwórcy".Sformuowanie "zostawiono Bogu" wedlug mnie domyslnie odwoluje sie do Boga w sensie chcrzescjiansnkim itp.
Przytoczony przez mnie fakt byc moze swiadczy o nie dostatecznej znajomosci zagadnien zwiazanych z tematyka buddyjska autora artykulu(Michael Parenti) i w duzej mierze stwierddzenia w analiozowanym przez mnie tekscie moga byc jego imaginacjami winikajacymi po prostu z jego postawy "anty" w stosunku do wszelkiej religii takze Buddyzmu.

4. Tresc artykulu na jego poczatku o morderczych wojujacych mnichach kloci sie trescia ksiazki Ruperta Gethina(specjalsity jesli chodzi o Buddyzm I Hinduizm) "Podstawy Buddyzmu". Cytat z ksiazki: "Zanim skupimy sie na zlozonym problemie genezy starozytnch szkol indyjskich, szkol buddyjskich, musimy zaznaczyc, ze bedzie tu mowa przede wszystkim po podzialach i grupach w obrebie wspolnoty mnichow i mniszek, czyli sanghy. W wiekszosci przypadkow podstawy tych podzialow byly malo istotne lub calkowicie bez znaczenia dla swieckiego buddysty w Indiach. Innymi slowy nie mamy tu do czynienia z wielkimi schizmami podobnymi do reformacji w historii chrzescijanstwa. Buddyjskie odlamy nie oskarzaja sie nawzajem o herezje"

Zatem moze sluszniej byloby sie odwolac do wiedzy specjalisty w tej dziedzinie jakim jest Gethin?

Po pierwsze Parenti

Po pierwsze Parenti odwołuje się do wiedzy specjalistów, popatrz sobie na bibliografię.
Opisy tych egzekucji pochodzą od swiadków więc raczej nie może byc mowy o jakichś nieporozumieniach doktrynalnych. Akurat ten fragment o chłoście jest z książki Tom Grunfeld, The Making of Modern Tibet, wyd. popr. (Armonk, NY and London: 1996
Jest tam zresztą dużo innych informacji tego typu

Gethin to buddysta i jest równie wiarygodny co katolicy udowadniający że chrześcijanie nigdy nie popełniali zbrodni przy pomocy argumentów że "chrzescijaństwo to religia miłości i uczy wybaczać oraz nadstawiac drugi policzek".
Próbujesz przy pomocy doktrynalnych kwestii dyskutować z faktami

To jest wszystko prawda o tych wojnach

o sekciarskich wojnach buddystów np w Japonii masz choćby tutaj:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Buddyzm_w_Japonii_–_kalendarium

buddyzm jest religią pacyfizmu w takim samym stopniu co chrześcijanstwo religią miłości

To też pewnie nieprawda?

W Birmie do podobnych ataków na wyznawców Allaha dochodzi systematycznie od 2012 r. Pięć miesięcy temu w miasteczku Meiktila uzbrojony tłum, prowadzony przez mnichów buddyjskich, zaatakował miejscowe meczety. Wtedy zginęły 44 osoby, w tym uczniowie i nauczyciele z madrasy. Jednemu z chłopców obcięto głowę, co najmniej dwóch spalono żywcem. Policja reagowała z opóźnieniem lub wcale. Mundurowi zachowali bierność, bo – podobnie jak nowy rząd Birmy – popierają buddyjską przemoc wobec muzułmanów.

http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1552369,1,nowa-grozna-twar...

http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/2013/04/22/hanba-buddystow/

Próbując udowadniac ten pacyfizm nie odniosłeś sie do Japonii

The links between Zen Buddhism and samurai warrior culture were partly responsible for the shocking collusion of Zen and Japanese militarism in the 1930s and 1940s. For several years a virulent jingoism seized Japanese Zen, and teachings were twisted and corrupted to excuse killing. Zen institutions not only supported Japanese military aggression but raised money to manufacture war planes and weapons.

http://buddhism.about.com/od/basicbuddhistteachings/a/war.htm

O zbrodniach japońskich nacjonalistów rzadko się wspomina w Europie a były nie mniejsze niż nazistowskie, tylko że Japonia do dzisiaj nawet za nie przeprosiła

ale jeśli tak lubisz doktrynalne spory - na koniec coś co łatwo zauważyc od razu, doktryna karmy może być usprawiedliwieniem dla nierowności i niewolnictwa

thetruth

"Doktryna karmy może być usprawiedliwieniem dla nierowności i niewolnictwa" - moze, to nie znaczy ze musi. Duzo zalezy od osobowosci, kwestii interpretacji. Sam Budda nie glosil zadnych idei nierownsci nienawisci, niesprawiedliwosci (powolujac sie na artykul Parentiego uwazasz ze Budda byl zly oraz jego doktryna?). W Buddyzmie (w swych korzeniach) wazna role odgrywa szacunek i idea niekrzywdzenia wszelkich istot zywych - czego nie ma w pozostalych religiach, a co wiecej idea ta jest bliska wspolczesnemu weganizmowi, powszechnie stosowanego wsrod srodowisk aanrchistycznych. Jak wspomniales: "O zbrodniach japońskich nacjonalistów rzadko się wspomina w Europie a były nie mniejsze niż nazistowskie, tylko że Japonia do dzisiaj nawet za nie przeprosiła. "Twoje stwierdzenie samo przez sie niesie ze soba tresc potepiajaca japonski nacjonalizm a nie Buddyzm i jak dla mnie popelniane zbrodnie w tym wypadku nalezy krytykowac pod katem nie Buddyzmu tylko nacjonalizmu(jako zbrodniczej ideologii). Nacjonanalizm juz w swych zalozeniach zwiazany jest z ideologia nierownosci, niesprawiedliwosci, ksenofobii itp czego nie spotyka w naukach Buddy oraz jego uczniow.

Dlatego mimo wszystko nie nalezy zapominac jak sie maja przypadki o ktorych wspominales do calosci. Przeciez nie wszyscy wyznawcy wszystkich religii to zadni krwi mordercy.Jesli by tak bylo to ten swiat bylby juz dawno zrownany z ziemia. Poza tym a co ze wczesniej wspominana przeze mnie medytacja pomagajaca osiagnac spokoj rownowage emocjonalna,wyciszenie,koncentracje-to tez jest zlem?. Buddyzm to takze filozfia wyjasniajaca wiele zagadnien w ciekawy sposob.Czytanie filozficznych rozprawek i przypowiastek napisanych przez Budde lub buddyjskich mnichow daje nie mniejsza frajde niz analiozwanie filozofii Arystotelesa, Platona,Schopenhauera, Diderota itd. Dialektyka (Hegel,Marks) zaklada iz byt ma sprzeczna nature i z tezy wylania sie antyteza.Z kolei podejscie holistyczne zaklada iz czesci sa suma calosci. W zwiazku z tym zawsze nalezy patrzec na calosc danego zjawiska, bytu etc. Dlatego tez najbardziej obiektywne sa artykuly, ksiazki,itp typu "Wady i zalety" odnoszace sie do analizowanego tematu.

Nie musi ale była

Nie musi ale była usprawiedliwieniem dla niewolnictwa i zbrodni buddystów w Tybecie i w wielu innych miejscach w całej jego historii (niżej jest o Suzukim i nazistach) co buddyści na zachodzie próbuja ukrywać.

Widzę że dalej probujesz argumentować na zasadzie "jeśli fakty nie pasują do teorii, to tym gorzej dla faktów".

Każda religia głosi pozytywne rzeczy, jednocześnie każda jest autorytarna i popełnia zbrodnie.

"Nacjonanalizm juz w swych zalozeniach zwiazany jest z ideologia nierownosci, niesprawiedliwosci, ksenofobii itp czego nie spotyka w naukach Buddy oraz jego uczniow."

Dostałeś już przykłady, że się spotyka i to wyjątkowo często - Tybet, Japonia, Birma ile jeszcze chcesz przykładów?

Zacznij mi tu jeszcze dowodzić że to nie buddysci zabijają ale same miecze i karabiny:

Wyobraźmy sobie, że w Berlinie stoi kościół, w którym pochowano przywódców III Rzeszy. Można w nim zmówić pacierz za Goeringa, zapalić świeczkę Himmlerowi albo odwiedzić kaplicę poświęconą esesmanom. Z okazji 65. rocznicy zakończenia II wojny światowej kościół odwiedza niemiecka kanclerz... Absurdalne, prawda?

Ale w Tokio taka właśnie świątynia istnieje, choć oczywiście nie jest chrześcijańska. Nazywa się Yasukuni i kilka lat temu wzbudziła ogromne dyskusje, bo odwiedził ją japoński premier. W Europie wizyta ta stała się jedynie medialną ciekawostką, ale na Dalekim Wschodzie doprowadziła do realnego, głębokiego kryzysu dyplomatycznego.

Japoński militaryzm każe nam wreszcie spojrzeć inaczej nawet na buddyzm - uważany na Zachodzie za religię pokojową. Tymczasem w wojennej Japonii nie brakło mnichów, którzy wywodzili, iż "wojna to naturalny porządek wszechświata", zaś zabójstwo może być "aktem miłosierdzia".

D.T. Suzuki, jeden z bardziej znanych popularyzatorów buddyzmu zen na Zachodzie, pisał: "W przypadku człowieka, który nosi miecz z obowiązku ( ), to nie on zabija, ale sam miecz. Nie miał on najmniejszej chęci uczynienia krzywdy komukolwiek, ale wróg się pojawił i sam stał się ofiarą. To jakby miecz automatycznie spełnił swoją funkcję niesienia sprawiedliwości, która jest funkcją miłosierdzia".

http://wyborcza.pl/1,75475,7929292,Miecze__ktore_zabijaly_same.html

buddyści nie mają zamiaru nikomu uczynić krzywdy, ofiara sama się pojawia i miecz ją sam zabija, obie rzeczy automatycznie wypełniają swoją fukcję...

Suzuki zresztą popierał nazistów

Changing the topic to Hitler’s expulsion of the Jews, it appears there are considerable grounds for this, too. While it is a very cruel policy, when looked at from the point of view of the current and future happiness of the entire German people, it may be that, for a time, some sort of extreme action is necessary in order to preserve the nation. From the point of view of the German people, the situation facing their country is that critical.

"The Jews are a parasitic people who are not indigenous.." and "The fact that they have no country is karmic retribution (J. gōhō) on the Jews," Suzuki expressed sympathy with individual Jews. "As regards individuals, this is truly a regrettable situation."

co do tego ostatniego, zaraz przychodzi na myśl powiedzenie Stalina, że śmierć jednostki to tragedia a śmierć milionów to statystyka.

thetruth

Pamietaj ja wcale nie staram sie udowodnic ze Buddyzm jest "nietykalny" jest jakims absolutem,staram sie jedynie spojrzec na temat Buddyzmu szerzej analizujac go w bardziej kompleksowy sposob .Ty natomiast skupiasz sie na przytaczaniu samych negatywnych przykladow upraszczajac moja wypowiedz sformuowaniem "jeśli fakty nie pasują do teorii, to tym gorzej dla faktów").Jakis czas temu pamietam ze na tym portalu pojawil sie artykul odnosnie buddyjskich mnichow ktorzy staneli po stronie wyzyskiwanych robotnikow podczas manifestacji-ten fakt to juz sie akurat nie liczy? A wczesniej wposminana przeze mnie idea weganizmu stosowana wsrod mnichow? to nie jest fakt? A moze ten fakt tez sie nie liczy? Ja na przyklad po pczeczytaniu ksiazki na temat Buddyzmu przekonalem sie do weganizmu i zaczalem go stosowac.Szukajac w internecie mzona by jeszcze znalezc sporo kontrargumentow odnosnie twoich pogladow odwolujac sie wlasnie do faktow.

.Na calym swiecie wsrod wyznawcow chyba wszystkich religi zawsze znajduja sie tacy ktorzy poprzez swoj chory sposob jej pojmowania ,albo tez zindoktrynowani przez oblakanych "nauczycieli" (ulegajac potedze autorytetu czy tez owczemu pedowi) beda starali narzucac innym swe przekonania takze poprzez przemoc co jednak nie swiadczy o tym ze religia jest (w tym Buddyzm) absolutnym zlem.Zlem jest natomiast zabijanie w imie religii.Co do stwierdzenia "śmierć jednostki to tragedia a śmierć milionów to statystyka" pasuje to rowniez do
politykow- tuska kaczora milera (ogolnie swin przy korycie) odpowiedzialnych za chory system,ludzi umierajacych w szpitalach z powodu nieudolnej sluzby zdrowia, czy tez z biedy,zyjacych na granicy ubostwa pograzeni w patologiach.

Poza tym dla ciekawostki pod katem naszej dysputy pozwole przytoczyc sobie pewne twierdzenie:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Izostenia.
"Zdaniem Protagorasa nie można wyróżnić żadnego obiektywnego kryterium prawdziwości sądów, stąd też należy zachować daleko posuniętą ostrożność w wygłaszaniu twierdzeń"

Nie mozna wyglaszac pogladow, ktore mozna by uznac za obiektywne, odwolujac sie wylacznie do negatywnych przykladow.

Kto wie, byc moze spotkasz w swoim zyciu kogos kto jest wyznawca Buddyzmu i okaze sie twoim najelpszym przyjacielem, albo nawet twoja partnerka.

chyba coś ci się pomyliło

chyba coś ci się pomyliło

Ja dyskutuje z tezą, że Buddyzm to pacyfistyczna i nieuatorytarna religia, której wyznawcy w odróżnieniu od wszystkich innych nie toczą wojen, nie mordują itp:

Nie, nie zupelnie wszystkich. Slyszales kiedys o wojujacych-zabijajacych mnnichach buddyjskich w imie religii? Mimo wielu odlamow buddyzmu, nie wystepaja pomiedzy poszczeglnymi doktrynami jakies animozje.

Jak widzisz słyszałem nie tylko o zabijających mnichach buddyjskich ale o wielu innych zbrodniach buddystów w przeszłości i obecnie.

Izostenie sofistów zostaw lepiej w spokoju, to zasada wymyślona do manipulowania dyskusjami i odwracania kota ogonem.

"obiektywne kryterium prawdziwości sądów" jak najbardziej istnieje - zgodność z faktami to takie kryterium

Buddyzm

Przyznam ze wczesniej nie slyszalem o tylu przypadkach przestepstw popelnianych przez buddystow -to fakt. Mimo wszystko jednak Buddysci nie organizowali zadnych krucjat jak Chrzescijanie czy Muzułmanie.(a tematyka ta jest nam blizsza-z tego wzgledu iz zyjemy w Polsce jednym z krajow katolickich gdzie ciagle pojawiaja sie informacje na temat przestepstw kleru i moze lepiej byloby sie skoncentrowac wlasnie na tych zagadnieniach skoro tytul artykulu brzmi "Kościelno-nacjonalistyczny alians na Jasnej Górze")? W swoich postach staralem sie przeanaliozwac rowniez zalety Buddyzmu (odwolujac sie takze do faktow) co do, ktorych konsekwetnie nie chcesz sie wcale ustosunkowywac, jakby dla ciebie w ogole nie istnialy, albo jakbys nie chcial o nich nawet slyszec.

muzułmanie czy hinduiści

muzułmanie czy hinduiści też nie organizowali krucjat. Krucjaty to specyficznie chrześcijanska kwestia (jak sama nazwa wskazuje) Każda religia ma swoje własne zbrodnie

Wszystko co tu pisałem jest de facto o klerykalno-nacjonalistycznym aliansie u buddystów więc coś jest na rzeczy.

Do tego co pisałeś o zaletach buddyzmu już się ustosunkowałem - wszystkie te rzekome "zalety" to tylko kwestie ideologii. Co z tego że ktoś głosi fajne hasła jak jednocześnie robi niefajne rzeczy. W praktyce buddyzm jest autorytarny

Pomijam już fakt, że w 99% się myli jak to religie, tzn wszystkie religijne poglądy sa błędne, irracjonalna religia jest błędna właśnie ze względu na to że jest religią. Pozostały 1% to czysty przypadek :)

Chrześcijaństwo też głosi jakieś pozytywne rzeczy a wiemy jak w praktyce to wygląda. Teraz nawet nacjonaliści zaczynają głosic wolnościowo-brzmiące hasła bo dotarło do nich ze na swoim autorytaryzmie (tzn swoich prawdziwych poglądach) daleko nie zajadą

To tak jakbyś chciał dyskutować o "zaletach" stalinizmu podając jako przykład stalinowską konstytucję, która była demokratyczna. Naprawdę była tylko co z tego jak pozostawała tylko na papierze, a w praktyce stalinizm był czystym totalitaryzmem

thetruth

1."Pomijam już fakt, że w 99% się myli jak to religie, tzn wszystkie religijne poglądy sa błędne, irracjonalna religia jest błędna właśnie ze względu na to że jest religią. Pozostały 1% to czysty przypadek. Naprawde jestes tego taki pewien? Religie to tylko zbior bzdur i urojen? W dziejach swiata mialo miejsce tyle niewytlumaczalnych i niewyjasninych zdarzen/zjawisk, ze nauka nie potrafi do tej pory czesto znalezc na nie odpowiedzi. Czyz ten fakt nie nasuwa wnsioskow iz byt, swiat moze zawierac w sobie pierwiastki irracjonalne? Jakas metafizyka, istnienie czegos czego nie mozna objac rozumem? Cos, co we wszystkich religiach uogolniajac mozna nazwac sila wyzsza? Wydajesz jednoznaczne sady (no prawie na 99%) na temat rzeczy, bytow ktorych istnienia w sposob racjonalny (w chwili obecnej) nie mozna udowowdnic, ani tez jednoznacznie stwierdzic iz nie istnieja.
Mowi Ci cos "zaklad Pascala"?
http://adonai.pl/zamyslenia/?id=50

2."Teraz nawet nacjonaliści zaczynają głosic wolnościowo-brzmiące hasła bo dotarło do nich ze na swoim autorytaryzmie (tzn swoich prawdziwych poglądach) daleko nie zajadą"
Kto rozsadnie myslacy uwierzy w ich bajki?.(jest to zwykle nawijanie makaronu)Nacjonalizm juz z zalozenia jest ideologia nierownosci,nietolerancji,niesprawiedliwosci.Jesli zaczynaja glosic jakies hasla wolonosciowe to w pewnym stopniu sami sobie przecza.

3."To tak jakbyś chciał dyskutować o "zaletach" stalinizmu podając jako przykład stalinowską konstytucję, która była demokratyczna. Naprawdę była tylko co z tego jak pozostawała tylko na papierze, a w praktyce stalinizm był czystym totalitaryzmem"

Bez urazy ale krytykyjac buddyzm podajac anologicznie jako przyklad zbrodnie stalinizmu narazasz sie troche na smiesznosc.

"I doprawdy nie wiem, czego

"I doprawdy nie wiem, czego się spodziewałeś pisząc na portalu anarchistycznym apologie autorytarnej instytucji, która zawsze stawała po stronie klas panujących."

Owszem tak było może i w średniowieczu, a to i tak nie przez cały okres. Hiszpanów to jeszcze czasami rozumiem, bo tam skrajny konserwatyzm przybierający formy faszystowskie miał alians z Kościołem i ostre reakcje na taki stan były uzasadnione. Ale w Polsce? Teraz? To chyba tylko nawiedzeni ateiści widzą jakieś zagrożenie ze strony samej wspólnoty katolickiej.
Jak lewica niszczyła Kościół w Polsce? Doprawdy, nie rozśmieszaj mnie. Jak niszczy prawica? Po prostu, Kościół to nie partia. Kościół katolicki to nie polityka. Biblia to nie Koran. Każdy normalny Kościół katolicki na świecie nie akceptuje politycznych wieców na swoim polu. Takie rzeczy to patologia. Można rzeczywiście mieć pretensje do Kościoła, że przymyka na to oko jak na wiele innych patologii wyhodowanych na swoim łonie, ale takie przypisywanie całego zła Kościołowi mnie mierzi, bo to takie szukanie kozła ofiarnego, a bestia ludzka czyni świat nieznośnym bez względu na przekonania czy ideologie. Zabijanie w imię miłości czy nienawiści zawsze jest zabijaniem.

"wspólnoty katolickiej"? :)

"wspólnoty katolickiej"? :) a co to takiego? Większośc Polaków deklaruje się jako katolicy i jednocześnie większość jest antyklerykalna tzn. jest wg ciebie "nawiedzonymi ateistami"

Też chciałbym usłyszeć o jakie to "prześladowania kościoła przez lewice" chodzi, bo jak na chwile obecną to ateiści sa prześladowani przez klerykałów (w sojuszu z rządzącymi, jak ktoś słusznie wyżej napisał), łupiących społeczeństwo od 20 lat.

Patologie kościoła katolickiego to cały odrębny temat, mozna na ten temat ksiązki pisać (każda w wielu tomach). Dyskutuje tu wyżej z buddystą i wniosek jaki się nasuwa - jesteście identyczni.

Kurwa, to szczyt wszystkiego. Żyjemy w półteokracji a ty tu piszesz o "niszczeniu kościoła" przez lewice i prawice, przy czym to niszczenie w przypadku prawicy polega na tym, że posłusznie wykonuje wszystkie polecenia kościoła z najbezczelniejszymi i najbardziej absurdalnymi włącznie, a w przypadku lewicy polega na obronie przed tym sojuszem prawicy i kościoła.

Patrz jak prześladują kościół.

W zestawieniu najlepszych polskich żartów na 1 kwietnia przygotowanym przez satyryczny portal Joemonster.org znalazł się nasz materiał o nowych rzeźbach w Kraśniku. Co ciekawe, artykuł nie był żartem, a drzewa faktycznie zostały wycięte. Wkrótce na ich miejscu staną rzeźby papieża.

Dwanaście rzeźb przedstawiających papieża Polaka stanie w parku im. Jana Pawła II. Figury powstaną z drzew, które tam właśnie wycięto. – Lipy wrócą do parku w innej postaci – tłumaczą urzędnicy. Rzeźby powstaną w czasie pleneru rzeźbiarskiego. Od 22 do 29 kwietnia nad swoimi papieżami będzie pracować dwunastu artystów.

http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20140402/KRASN...

Czemu tylko 12 drzew wycięto i zamieniono na pomniki a nie 120 albo 1200? Czemu tylko w Kraśniku jak cała Polska jest katolicka? Ewidentne stalinowskie represje! Niedługo ateiści przyjdą ci do domu i cie zamordują.

Jesteśmy u progu ludobójstwa, co na to ONZ? Świat znowu milczy, gdy w Polsce lewactwo morduje katolików.

"Owszem tak było może i w

"Owszem tak było może i w średniowieczu, a to i tak nie przez cały okres."

Myślisz, że po czyjej stronie stanęłaby większość klechów (czy Kościół jako instytucja w ogóle), gdyby teraz wybuchła rewolucja? W głowie by im się nie mieściło, jak można tak burzyć naturalny, boski porządek. Najpierw ramię w ramię z posiadaczem niewolników, potem ze szlachcicem, teraz z kapitalistą.

"Jak lewica niszczyła Kościół w Polsce? Doprawdy, nie rozśmieszaj mnie."

ALE TO BYŁO KIEDYŚ. Teraz wszyscy, którzy są w stanie o czymkolwiek decydować tylko poklepują Kościół po główce i dbają, żeby się nie narazić. Ostatnio nawet Michnik mówił, że bez Kościoła "nasze życie byłoby uboższe w sferze etyki" a Jan Paweł II to "jego miłość".

Ja nie uważam Kościoła Katolickiego czy innych wspólnot religijnych za źródło wszelkiego zła na świecie. Po prostu oceniam je według tego, jaką rolę pełnią w społeczeństwie klasowym. Z tej perspektywy nie jest dziwne ani nie jest "patologią", że księża mieszają się w politykę, i to udzielając poparcia radykalnym frakcjom burżuazyjnym. Jest to część zmasowanej ofensywy przeciwko klasie pracowniczej.

Pytanie tylko, po co to coś

Pytanie tylko, po co to coś jeszcze istnieje i wpaja ciemnotę (tak, również dotyczącą tej "zamierzchłej" historii).

Niebezpieczne związki

dezertero
Kościół zawsze miał sympatie prawicowe, nie chcę tu nikogo usprawiedliwiać, ale to wynika z jego definicji. Podłe w całym zjawisku jest fakt wykorzystywania symboli religijnych do bieżących rozgrywek politycznych. W obecnych trudnych czasach elektoratu, jak widać, trzeba szukać wszędzie. Dodam przy tym, że wspomniany elektorat jest w tym przypadku szczególnie łatwy do pozyskania, wiele osiągnięć ma tu przecież Rydzyk.

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.